Frankowicze, kto to?

Frankowicze, kto to?

Problem kredytów denominowanych w walutach obcych funkcjonuje w świadomości społecznej od mniej więcej 20 lat. W okolicach 2004 roku pojawił się prawdziwy boom na kredyty frankowe, czyli indeksowane frankiem szwajcarskim, ale jednocześnie takie kredyty hipoteczne mocno ciążyły na budżetach najczęściej średnio, dobrze zarabiających ludzi.

Frankowicze to szczególna grupa kredytobiorców, która boryka się do tej pory z ryzykiem spekulacji walutowej, a także z ewentualnym ryzykiem podniesienia stóp procentowych. Frankowicze, kto to i czy warto zainteresować się tematem szerzej, żeby lepiej poradzić sobie na rynku bankowości detalicznej?

Spekulacyjna popularność kredytów hipotecznych denominowanych we frankach

 W latach popularności kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich kredytobiorcy nie mieli łatwego życia ze względu na analizę zdolności kredytowej. Z jednej strony występowała analiza wiarygodności kredytobiorcy w złotówkach, a z drugiej banki oferowały kredyty indeksowane we frankach, żeby umożliwić zakup nieruchomości na nieco bardziej opłacalnych zasadach, oczywiście na tamten czas, bez uwzględnienia ryzyka spekulacyjnego. Banki nie informowały odpowiednio konsumentów, kredytobiorców o ryzyku spekulacji walutowej, a także stosowały w umowach klauzule niedozwolone. Właściwie całe tabele spłaty kredytu frankowego nadawały się do wyrzucenia, ale frankowicze stworzyli się w pewnym sensie samodzielnie, niezależnie od patologii systemowych. Dlaczego? Kredytobiorca ze stosunkowo niewielkimi, średnimi dochodami z celem inwestycyjnym i to dość dużym musiał podpisać umowę o kredyt frankowy, bo zwykła zdolność kredytowa w złotówkach nie wystarczyła. To bardzo złożone zagadnienie, ale wymagało też od kredytobiorcy ustalenia, czy faktycznie spłaci zobowiązanie, nawet po zmianie polityki monetarnej zagranicznego banku centralnego, w tym wypadku szwajcarskiego. Frankowicze w umowach zgodzili się na ryzyko walutowe, a także na ryzyko zmiany stóp procentowych, ale te akurat znajdują się od praktycznie 1984 roku w wyraźnym trendzie spadkowym. Sytuacja frankowiczów odbiła się jednak pozytywnie na funkcjonowaniu prawników. Kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi rozumieją dylematy klientów i wchodzą bez większych problemów w spory z dużymi instytucjami. Kancelarie pomoc frankowiczom niosą na poziomie płatnym oraz nieodpłatnym (rozbudowane bazy wiedzy, kalkulatory, narzędzia do przeliczenia pomocy frankowiczom).

Problem społeczny, systemowy, a nawet częściowo polityczny

 Do problemu frankowiczów odniosła się pozytywnie polityka, głównie przed wyborami prezydenckimi, ale ostatecznie kredytobiorcy zostali zignorowani. Problem wszedł na skalę międzynarodową, do analizy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do Trybunału Sprawiedliwości z pozytywnymi skutkami. Dzisiaj frankowicze to grupa kredytobiorców, która ma największe szanse w rywalizacji z sektorem bankowości detalicznej. A dlaczego? Udowodniono klauzule niedozwolone w umowach, wszystkie instytucje kontrole to potwierdzają. Największe banki w Polsce rozpoczęły procedury wydzielania funduszy na pokrycie strat w negocjacjach z frankowiczami. Prawnik kredyty frankowe ocenia najczęściej negatywnie, właśnie przez spekulacyjny charakter, ale wielu frankowiczów nie wiedziało o tym, albo ignorowało zagrożenie. A kontakt z kancelariami pomoc frankowiczom oferującymi to właściwie klucz do zabezpieczenia własnych interesów i to długoterminowo, czy dzisiaj, czy w okresie największego boomu na podobne zobowiązania. Umowy o kredyty frankowe to w skali kraju podobno w okolicach miliona, więc ogromna kwota, do tego ciążąca realnie na wynikach banków detalicznych, jednocześnie spółek giełdowych.

Zobacz również:

 

Kredytobiorcy wywalczyli sukces z pomocą mocno wyspecjalizowanych kancelarii

 Kredytobiorcy skupili się w stowarzyszeniach i rozpoczęli po prostu walkę o sprawiedliwość. Dzięki tej walce zmienił się praktycznie cały system udzielania kredytów hipotecznych. W Polsce na dzień dzisiejszy już kredytu we frankach nie zaciągniesz, jeżeli zarabiasz tylko w polskich złotych. To zasada, która wyeliminowała spekulację i chroni do tej pory cały sektor, konsumentów. Nawet Komisja Nadzoru Finansowego stopniowo zachęca banki do podpisania ugody z pokrzywdzonymi frankowiczami, bo wszystko wskazuje na to, że banki przegrają walkę, nie mają właściwie żadnych argumentów poświadczającą własną uczciwość. Ten obszar eksploatują oczywiście kancelarie prawne kredyt we frankach uważające za główną specjalizację.

Walka frankowiczów pokazuje, że warto się zaangażować w ochronę własnych interesów

 Przykład frankowiczów pokazuje, że doskonale zorganizowane stowarzyszenia powiązane z wiedzą prawną, a także instytucjonalny nacisk potrafi zmienić cały system, przepisy, a nawet wywołać dyskusję polityczną. Frankowicze pokazują praktycznie wszystkim konsumentom, że warto walczyć o swoje, że to walka trudna, ale dająca wiele satysfakcji i realnie przydatna całemu rynkowi ze względu na wyeliminowanie patologii ekonomicznych.